Przełęcz Krowiarki to jeden z tych punktów w Beskidach, od których łatwo zacząć dobrze zaplanowaną wycieczkę: krótki spacer do Markowych Szczawin, wejście na Diablak albo dłuższą pętlę graniową. Poniżej zebrałam to, co naprawdę przydaje się przed wyjazdem: dojazd, parking, warianty szlaków, koszty oraz zasady wstępu do parku. Dzięki temu łatwiej ocenisz, czy czeka Cię spokojny spacer, czy pełnowymiarowa górska wyprawa.
Najważniejsze fakty o wejściu na Babią Górę z Krowiarek
- To jeden z najwygodniejszych punktów startowych w rejonie Babiej Góry, po stronie Zawoi.
- Najłagodniejszy wariant prowadzi przez Górny Płaj do Markowych Szczawin: 6,3 km i około 2 godziny podejścia.
- Na szczyt Diablaka najczęściej idzie się dalej ze schroniska, a nie od razu z samej przełęczy.
- Za wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego płaci się obecnie 10 zł normalnie i 5 zł ulgowo.
- Na parkingu w Zawoi Markowej obowiązują stawki godzinowe, więc rano i w sezonie lepiej przyjechać wcześniej.
- Największe znaczenie mają warunki pogodowe: wiatr, mgła, oblodzenie i zalegający śnieg potrafią mocno zmienić plan.
Dlaczego Krowiarki są ważnym punktem na mapie Babiej Góry
To nie jest zwykła przełęcz, tylko naturalna brama do jednego z najpopularniejszych rejonów Babiogórskiego Parku Narodowego. Leży na wysokości około 1012 m n.p.m., a prowadząca tam droga jest wąska i kręta, więc już sam dojazd daje do zrozumienia, że wchodzisz w prawdziwy teren górski. Dla turysty najważniejsze jest jednak co innego: stąd zaczyna się kilka sensownych wariantów wycieczki, od lekkiego spaceru po ambitniejszy marsz na Babia Górę.
Ja traktuję to miejsce jako dobre połączenie wygody i górskiego charakteru. Z jednej strony masz asfaltowy dojazd, punkt informacji i parking, z drugiej szybko wychodzisz z cywilizacji i wchodzisz w rytm Babiej Góry, która potrafi być surowa nawet przy ładnej pogodzie. To właśnie dlatego Krowiarki tak często pojawiają się w planach weekendowych wyjazdów. Skoro wiadomo już, dlaczego ten punkt jest tak ważny, warto przejść do najpraktyczniejszej rzeczy: dojazdu.
Jak dojechać i gdzie zaparkować bez chaosu
Najprostszy układ jest taki: samochodem jedziesz do Zawoi, a potem kierujesz się na punkt wejściowy przy Polanie Krowiarki lub na parking przy Zawoi Markowej. Jeśli korzystasz z komunikacji publicznej, pociąg dojeżdża do Suchej Beskidzkiej, a dalej trzeba liczyć na autobus albo bus do Zawoi. Warto też pamiętać, że autobusy PKS na samą przełęcz kursują sezonowo, właśnie dlatego, że droga jest stroma, wąska i kręta.
| Opcja | Co warto wiedzieć | Mój komentarz |
|---|---|---|
| Samochód | Najwygodniejszy wariant, szczególnie przy wyjściu wcześnie rano. | To najlepszy wybór, jeśli planujesz dłuższy szlak i chcesz uniknąć presji czasu. |
| Autobus lub bus | Dojazd do Zawoi jest możliwy, ale na samą przełęcz połączenia bywają sezonowe. | Dobre rozwiązanie na spokojniejszy wypad, mniej wygodne przy porannym starcie na szlak. |
| Parking Zawoja Markowa | Od 1 września 2025 obowiązuje stawka: 15 zł za pierwszą godzinę, 5 zł za każdą kolejną i 30 zł za postój powyżej 5 godzin. | Przy całodniowej wycieczce to realny koszt, który warto wkalkulować od razu. |
BgPN podaje też, że bilety można kupić online, przy dyrekcji parku oraz w punktach informacji turystycznej i przyrodniczej na Polanie Krowiarki i w Zawoi Markowej. To ważne, bo po przyjeździe nie musisz szukać alternatywnego miejsca z obsługą. Dobrze mieć to ogarnięte jeszcze przed wejściem na szlak, bo na Babiej Górze szkoda tracić czas na logistykę, kiedy pogoda potrafi zmieniać się bardzo szybko. Kiedy dojazd masz już z głowy, można przejść do najciekawszego pytania: który szlak naprawdę warto wybrać.

Który szlak wybrać na pierwszy raz
Jeśli miałabym wskazać jeden najrozsądniejszy wariant dla większości osób, postawiłabym na wejście z Krowiarek do Markowych Szczawin, a dopiero potem decyzję, czy iść wyżej. To odcinek, który park opisuje jako dostępny także dla osób z niepełnosprawnościami, więc nie jest to technicznie trudny start. Na miejscu masz też schronisko, które dobrze porządkuje tempo całej wycieczki: można tam odpocząć, zjeść coś ciepłego i ocenić warunki przed dalszym podejściem.
| Wariant | Dystans i czas | Dla kogo | Co daje w praktyce |
|---|---|---|---|
| Przełęcz Krowiarki - Markowe Szczawiny, Górny Płaj | 6,30 km, ok. 2 godz. 2 min w górę | Na pierwszy raz, na rodzinny spacer, na spokojne wejście | Najłagodniejszy i najbardziej logiczny start, bez presji od pierwszych minut. |
| Markowe Szczawiny - Przełęcz Brona - Babia Góra (Diablak) | 3,10 km, ok. 1 godz. 31 min w górę | Dla osób, które mają już trochę górskiej kondycji | Najkrótsza klasyczna droga na szczyt po odpoczynku w schronisku. |
| Polana Krowiarki - Sokolica - Kępa - Gówniak - Diablak - Przełęcz Brona - Markowe Szczawiny - Fickowe Rozstaje - Przełęcz Jałowiecka | 14,5 km, około 6 godzin | Na cały dzień i dla osób, które chcą mocniejszego marszu | Pełniejszy kontakt z granią i zdecydowanie bardziej sportowy charakter wycieczki. |
Jeśli miałabym wskazać błędy, które widzę najczęściej, to przede wszystkim zbyt ambitny plan na pierwszy raz i lekceważenie zejścia. Na Babiej Górze zejście bywa bardziej męczące niż wejście, bo teren robi się śliski, a nogi pracują pod większym obciążeniem. Dlatego sensowna kolejność jest prosta: najpierw Krowiarki, potem Markowe Szczawiny, dopiero później decyzja o szczycie. To prowadzi do kolejnej rzeczy, o której trzeba pamiętać bardziej niż o samym dystansie: o pogodzie i bezpieczeństwie.
Kiedy pogoda naprawdę robi różnicę
Babia Góra nie wybacza zbyt lekkiego podejścia do warunków. Silny wiatr, mgła, opad deszczu, oblodzenie i zalegający śnieg potrafią zmienić prostą wycieczkę w bardzo nieprzyjemny marsz. W praktyce największym błędem nie jest brak formy, tylko przekonanie, że skoro start jest wygodny, to cała trasa też będzie „łatwa”. Na przełęczy i powyżej niej pogoda potrafi zmienić się szybciej, niż sugeruje prognoza z doliny.
- Sprawdź komunikat turystyczny i lawinowy przed wyjazdem.
- Ruszyć najlepiej wcześnie, żeby nie wracać po zmroku.
- Na grani miej przy sobie warstwę przeciwwiatrową, nawet latem.
- Jeśli widzisz oblodzenie albo gęstą mgłę, skróć plan zamiast go brnąć na siłę.
W razie kłopotów w górach obowiązuje numer 112, a GOPR podaje też numery 985 oraz 601 100 300. To drobiazg, który warto mieć zapisany, bo na Babiej Górze zasięg i temperatura nie zawsze współpracują z turystą. Właśnie dlatego do takiej wycieczki podchodzę jak do małej wyprawy, a nie jak do „krótkiego spaceru”. Kiedy warunki masz już pod kontrolą, zostaje pytanie o koszty i formalności, które najlepiej domknąć jeszcze przed wejściem na szlak.
Ile kosztuje wejście i gdzie kupić bilet
Jak podaje Babiogórski Park Narodowy, bilet normalny kosztuje 10 zł, a ulgowy 5 zł. To opłata za wstęp na obszar parku, a nie za konkretny szlak, więc nie ma znaczenia, czy zaczynasz wycieczkę z Krowiarek, z Zawoi Markowej czy z innego udostępnionego punktu. Sama zasada jest prosta: wchodzisz do parku, kupujesz bilet i zachowujesz go na czas wycieczki.
| Pozycja | Kwota | Uwagi |
|---|---|---|
| Bilet normalny | 10 zł | Obowiązuje na obszarze parku, niezależnie od wybranego wejścia. |
| Bilet ulgowy | 5 zł | Warto sprawdzić uprawnienia przed wyjazdem, żeby nie tracić czasu przy kasie. |
| Parking Zawoja Markowa | 15 zł pierwsza godzina, 5 zł kolejne godziny, 30 zł doba | Parkomaty działają całodobowo, a płatność jest możliwa gotówką lub kartą. |
BgPN podaje również, że punkty informacji turystycznej i przyrodniczej działają na Polanie Krowiarki, w Zawoi Markowej i w Stańcowej. To dobra wiadomość, bo na miejscu można dopytać o warunki, kupić bilet i nie zaczynać wycieczki w pośpiechu. Z mojego punktu widzenia to właśnie organizacja przed wejściem na szlak najczęściej decyduje o tym, czy wyjazd będzie płynny, czy męczący logistycznie. A skoro podstawy są już jasne, można zamknąć całość prostym planem na weekend.
Jak ułożyć z tego sensowny weekend pod Babią Górą
Jeśli planujesz krótki wyjazd, nie komplikowałabym go ponad potrzebę. Najprostszy scenariusz wygląda tak: rano przyjazd do Zawoi, wejście z Krowiarek do Markowych Szczawin, przerwa w schronisku i decyzja, czy idziesz jeszcze wyżej na Diablak. Taki układ daje Ci elastyczność, bo nie zamykasz się od razu w bardzo długiej trasie, a jednocześnie widzisz najciekawszą część masywu.
- Opcja spokojna: Krowiarki - Markowe Szczawiny - powrót tą samą drogą.
- Opcja klasyczna: Krowiarki - Markowe Szczawiny - Przełęcz Brona - Diablak - zejście do schroniska i powrót.
- Opcja mocniejsza: pełna grań z pętlą przez Sokolice, Gówniak i dalszy odcinek do Przełęczy Jałowieckiej.
Jeśli chcesz wycisnąć z wyjazdu więcej niż tylko samo wejście na szlak, dorzuć do planu Zawoju i wieczorny odpoczynek bez gonitwy. Babia Góra najlepiej smakuje wtedy, gdy nie próbujesz zrobić z niej wyścigu. Dla mnie właśnie w tym tkwi sens Krowiarek: to punkt, z którego można wybrać zarówno rozsądny spacer, jak i ambitniejszą górską trasę, bez udawania, że oba warianty wymagają tego samego przygotowania.